Pochwała ku Bittorrentowi

Kiedy macie wybór pomiędzy ściąganiem plików (dużych) przez protokół HTTP/FTP a  BitTorrent to który wybieracie?

Do jeszcze nie dawna wybierałem zazwyczaj ściąganie przez HTTP/FTP, co zazwyczaj wiązałem z dość szybkim transferem, czyli z szybkim pozyskaniem pliku. Wszystko było fajnie do tej pory kiedy rozpocząłem ściąganie obrazu DVD jakieś tam dystrybucji Linuksa. Pasek postępu dochodził już do końca kiedy to usłyszałem donośnym głosem od mego rodzica “Czas już kończyć” (komputer znajduje się u nich w sypialni). Z rodzicami nie ma żartów i pozostało zatrzymać i usunąć prawie 4GB danych (ściągałem przez operę nie przez FlashGet’a czy innego download akceleratora).

Byłem trochę zdenerwowany…

Wyższość protokołu BT na HTTP/FTP jest taka że posiada swoje zabezpieczania bez ściągnięciem wadliwego kawałka. Osoba która złe kawałki zostaje zablokowana i nie powinna Cię już dręczyć. Cóż nie zawsze tak jest.

Klienty takie jak uTorrent zajmują mało pamięci więc mogą być używane w tle cały czas.

Ściąganie dużych plików takich jak obrazy płyt powodują duże obciążenie serwera, zimniejsze nie transferu, itd. Jeśli proponują Ci wybór pomiędzy BT a HTTP/FTP, wybierz BT (chyba że Tobie naprawdę zależy na czasie). Domyślnym sposobem ściągnięcia obrazów płyt opensuse jest właśnie BitTorrent.

BitTorrent nie jest taki wolny, jak nie którzy go opisują. Trzeba mieć czas i cierpliwość. Jeśli nie ściąganie się dziś to jutro ( trzeba zmienić myślenie). Obrazy płyt z Linuksem zadziwiająco się ściągają.

Ważne! Nie sugerują ilością peerów (osób które posiadają plik). Wiele osób nie gwarantuje szybkiego ściągnięcia, wręcz przeciwnie. najlepiej kiedy zamykają się w granicach 100 osób. Ciężko takie znaleźć.

7 Responses to “Pochwała ku Bittorrentowi”

  1. ściągałem przez operę

    A co to ma do rzeczy?

  2. @eRIZ
    że nie ściągałem przez przeglądarkę a nie download akcelatora.
    mogło by być “ściągałem przez przeglądarkę”

  3. Ale tam przecież masz guzik “WZNÓW”. :P

  4. Ty, rzeczywiście :P

    Ale IE tego nie ma.

  5. Co w tym dziwnego?
    Jedyne, co ma IE, a nie mają inne przeglądarki, to mnóstwo dziur…

    Nie mogę się zgodzić z ostatnim zdaniem. To prawda, nie należy sugerować się ilością peerów, tylko ilością seedów, czyli osób, które posiadają plik w całości.
    Mniejsza liczba osób nie zawsze jest lepsza - większa ich liczba często oznacza szybsze pobieranie, ponieważ mamy większą ’swobodę’ w połączeniach; nie ma nic gorszego, niż torrent, który pobiera się z prędkością krwi lecącej z nosa…
    Mała prędkość też rzadko jest prawdą - przy dobrym torrencie prędkość generalnie wnosi minimum 100 kbps, a czasami jest nawet kilkukrotnie większa.
    Za wszystkie pomyłki, jeżeli jakieś wystąpiły, przepraszam - jest to pisane z własnego doświadczenia…

  6. @marf141
    Sugerowałem się http://www.azureuswiki.com/index.php/Good_Torrents .
    Duża ilość ciągnie za sobą problemy z trakerem, łatwiej obsłużyć mniejszą ilość osób

  7. Duża ilość ciągnie za sobą problemy z trackerem, jeżeli wszystko jest upchnięte na jeden kiepski tracker… Jeżeli tracker jest porządny, to nie powinno być problemów. No i nie można zapominać o możliwości wstawienia kilku trackerów do jednego pliku .torrent.

Leave a Reply