Informatyka w szkole…
Chciałem nawiązać do posta Ramzela. Informatykę w gimnazjum miałem okropną, z wychowawczynią klasy, która uczyła a nie była informatykiem. Uczyliśmy się na Windows 98(ma się to teraz zmienić). Obsługi okien, gdzie jest pasek narzędzi, nawigacji itd. Komu to jest potrzebne? Czy przyda ci się “co wyskoczy jak klikniesz prawym na pulpit“? Nie myślę.
Potem (mówię nie chronologicznie), był Paint… Po cholere nam to? Kiedyś go użyłeś do narysowania czegokolwiek? Zmieniłeś rozmiar obrazka? Paint jest po to aby się z niego śmiać. Kazano trafić w odpowiedni piksel (serio) i narysować linię do następnego piksela i takim sposobem powstawał domek. Żal.
Następnie mieliśmy o internecie. “Wejście przez niebieskie E do internetu!” Ale, ale w notatkach pojawiło się informacja o innych przeglądarkach niż IE. Powiedziano o… Oprze nieeee, Firefoksie nieeeee Safari nieeeee. Powiedziano o Netscape o przeglądarce która praktycznie nie jest wykorzystywana.
Korzystaliśmy z IE 5.5. Żal.
Uczenie HTMLa było często poruszane na innych blogach. Nie było nic powiedziane o: W3C, CSS, i jak wygląda sam szkielet pliku HTML. “Włącz FrontPage i rób strony!“. Nie mogłem sobie poradzić z FrontPagem (serio) i użyłem notatnika (z bardzo dobrym efektem)
Pisanie algorytmów, ważna rzecz. Pojawiły się, ale tak wytłumaczone, że osoba która nie miała styczności z programowaniem nie była wstanie sobie poradzić. Algorytmy były pisane na kartkach, nie uważam tego za genialny pomysł. Nie lepiej nauczyć postaw jakiegoś języka? Moim zadaniem Perla, Python 2.x potrafi doprowadzić do pasji z wcięciami.
Nie byłem uczony w szkole Pascala (to dla klasy informatycznej), ale uczyłem się go sam z siebie. Mogę powiedzieć, że Pascal nie nadaje się do nauki jako pierwszy, ponieważ w składni występują kwiatki których nigdzie indziej nie zobaczysz takie jak := (operator przypisania, zazwyczaj =) mod (modulo, zazwyczaj %), begin end (jako klamry, zazwyczaj {}). Wsród największych głupot można dodać, że nie można napisać zmiennej gdzie chcesz a wyznaczonym bloku, a czasem chodzi o zmienną i która zostanie użyta dwa razy. I wtedy musisz lecieć do góry szukać bloku VAR i z powrotem. Przy dłuższych programach można się zgubić.
Ech…
Miejmy nadzieje, że to się w jakiś sposób poprawi.

“Pojawiły się, ale tak wytłumaczone, że osoba która nie miała styczności z programowaniem. Nie była wstanie sobie poradzić.” -Zdanie w którego środku wstawiono niespodziewanie kropkę.
Wy przynajmniej mieliście Frontpage’a. Nam kazali robić w MS Publisher ~~
Po drugiej lekcji informatyki w 2 gimn. mogę powiedzieć że jej poziom jest tragiczny. Najpierw uczyliśmy się że piractwo jest beee, a z planu nauczania wynika iż dopiero pod koniec czerwca będzie Excel (a tak to tylko Power Point i Word) :D. Na kółku informatycznym - też porażka - jedynie Pascal (ale to na zajeciach dodatkowych z informatyki dla LICEUM)…
WoW!
Kolejny raz mój post stał się inspiracją dla innego bloggera.
A tak na poważnie, to zapraszam na część dalszą opowieści o mej edukacji informatycznej:
http://ramzelsworld.blogspot.com/2007/09/informatyka.html
Z Twim stwierdzeniem, że Pascal nie nadaje się jako pierwszy język programowania, muszę się nie zgodzić. jeśli bowiem ktoś uczy Pascala, to nie po to, by osoby uczące się stały się super ekstra programistami w Pascalu. Chodzi bowiem o to, by uczniowie poznali LOGIKĘ PROGRAMOWANIA. Czyli specyficzny sposób pojmowania problemu i jego rozwiązania. Nie każdy to potrafi i nie każdemu to odpowiada.