o Viście, o openSUSE 10.2 || Textcast #2

Ok mamy już drugi Textcast. Dla tych którzy nie wiedzią to podcast bez dzięku przeznaczony dla blogów. Mój pomysł.

Dopiero teraz po wydaniu Visty dostrzegam ten system, system który ma problemy od podstaw.  Tak, oparty na Windows XP który nie jest dobry, podobnie ma się jak z budowaniem zamku na piasku. Jak pierwsze łaty zostały wydane przed premierą (!) gdyż zostały skopiowane błędy z poprzedniego systemu

Kolejna sprawa to “cudowne” Aero, część ludzi będzie zadowolona (ta mniejsza) a część zawiedziona bo po co wydawać pieniądze na Ultimate jak to samo można dostać za darmo z Linuksem oraz większymi możliwościami.

Kiedy ludzie oczekiwali najnowszego dziecka Microsoftu, to nie mogli się doczekać. Ile razy była przekładana data premiery? W stosunku do dystrybucji linuksowych (przeznaczonych na Desktop) wypada to bardzo blado, gdyż zespoły ludzi często nie zajmujących się Linuksem na poważnie (mało znaczące dystrybucje) umieją bez problemu zachować cykl 6 miesięcy.


Moja recenzja openSUSE 10.2. Wielu zapyta po co, po takim czasie? Otóż gdy piszę recenzję chcę by była prawdziwa. Ogólnie to są moje przeżycia z SUSE.

Otrzymałem w prenumeracie gazetę CHIP a na niej płyta DVD z openSUSE 10.2. I wtedy naszło mnie pytanie: Spróbować coś nowgo? Zawsze korzystałem z dystrybucji opartych na pakietach *.deb (miałem mandrake 2tyg. więc się nie liczy) Czy to Debian, Ubuntu, Kubuntu, miały pakiety deb oraz wielkie i potężne narzędzie apt :).

No włożyłem płytę z oSUSE no i… przywitał mnie naprawdę dopracowany instalator systemu, a nie jak w przypadku *buntu robiony na szybko (IMHO). Ustawienia domyślne były odpowiednie dla mnie. Tylko wyłączyłem tworzenie partycji dla /home (mały dysk (wstaw co chcesz) mać). Instalacja poszła szybko bez problemów. Późniejsza konfiguracja także była prosta miła i przyjemna (miód i orzeszki). Po tym powitał mnie nowy, świeży system.

Wygląd, po prostu bomba! Menu SUSE po chwili przyzwyczajenia, przypadło mi do gustu. Wykonanie graficzne to mocny punkt SUSE.

Wszelką konfigurację przeprowadzimy przez Yasta, wszystko w jednym miejscu. Dobre, przynajmniej szukać nie trzeba :). Jedynie do zarządzania pakietami można się przyczepić.

Jeśli już o pakietach mowa. pakiety są kompilowane pod i586 a nie jak to jest pod Ubuntu i386(wg distrowatch), dlatego po przejściu można odczuć “kopa” szybkości w działaniu poszczególnych programów.

Technorati Tags: , , , , , , ,

8 Responses to “o Viście, o openSUSE 10.2 || Textcast #2”

  1. Kopa szybkości? Tiaaaa… a świstak siedzi, bo wiewiórka była nieletnia.

    YaST2 odbiera SUSE’łowi to, co Linux mieć powinien, czyli wymaganie minimalnej wiedzy od użytkownika. Wszystko w jednym? Znasz powiedzonko, że wszystko w jednym to wszystko do niczego? Weź sobie to do serca.

    Wygląd, owszem, jest ładny, ale nudny. Fedora moim zdaniem pod tym wzgledem bije openSUSE na głowę - co wydanie to nowe pomysły od społeczności, a w efekcie bardzo ładny motyw.

    SLAB, przeglądarka aplikacji i centrum sterowania to w istocie, bardzo sympatyczne narzędzia. Używam ich z zadowoleniem w Ubuntu 7.04 Feisty Fawn Herd 3, zaktualizowanym.

    Instalator jest moim zdaniem ‘pojebany’ ze względu na partycjonowanie - ‘co za toporny szajs’ sobie pomyślałem będąc przy tym kroku.

    Wolę ten, czasem zamykający się z błędem, instalator Ubuntu, bo jest prosty, ergonomiczny i szybki.
    W SUSE czekałem i czekałem…

  2. @liviopl
    Yast2: Sadzisz, że używanie narzędzi, bo robi się prosto to jest lamerstwo (czy Bóg wie inaczej?) YaST2 jest po to aby go używać, ułatwiać pracę.

    Wygląd: Tu mnie wnerwiłeś na maxa, słyszałeś o zmianie wyglądu? nie podoba się to zmieniasz, dla mnie Fedora jest niedopracowana graficznie(i tak można ciągąć tą rozmowe).

    Instalator: CIekawe, ale to z instalacją Fedory nie mogłem przebrnąc.

    W Suse może się czeka, ale jest bez błędów. Po za tym instalacja musi być dobra a potem szybka…

  3. Suse instalator ma świetny - inne dystrybucje powinny brać z niego przykład - na tym kończą się plusy Suse.

    Wygląd: To jest bardzo subiektywne uczucie i nie oceniałbym tego punktu, bo zawsze są takie miejsca jak kde-look, gnome-look itp. Mi np. odpowiada lekko zmodyfikowany Plastik w KDE, a komuś coś innego. Nie można tego dobrze ocenić, bo każdy ma inny gust i inne wymagania. Z jednym się zgodze, obecnie Fedora na starcie jest najbrzydszym systemem.

    Yas2: To nawet nie ejst złe, szkoda, że narzędzie do instalacji jest takie badziewiaste. Nie mogli dać tam APT-RPM? Pamiętam, że jak miałem suse, to zaraz musiałem szukać opisu jak postawić Smarta, bo Yast2 nie działał tak jak powinien, a apt-rpm z synatic’iem nie było można zainstalować na 10.1 (wtedy jak ja używałem). Koszmar….

  4. @Marduk
    Wygląd: True, to rzecz obiektywana, ja mówiłem ze swojej strony

    YaST2: cały wygląd YaSTa2 jest psuty przez menedzeer pakietów mam nadzieje że w następnych wydaniach będzie coraz lepiej.

  5. Ja tam jakoś nie toleruję graficznych instalatorów. Już wystarczy mi doświadczeń z Kubuntu i Gentoo. Jak instaluje jakiekolwiek *buntu, albo innego Linuksa to tylko w ncurses :D

  6. mnie sie osobiscie fedora nijak zainstalowac nie chciala. na kubuntu siedziealem czas jakis ale sproboj na 64bit zainstalowac skype’a tak po prostu to ci postawie flache. w suse starczylo rpm -i skype….. (jedyny program, ktory instalowalem przy uzyciu tego polecenia) i juz, a w kubuntu nasciagalem recznie w cholere zaleznosci, do tego okrutnie zamulalo. suse nie nalezy rowniez do najszybszych, zwlaszcza instalacja softu, alew poprawia sie to w wersji 10.3, z ktorej to wersji bety aktualnie korzystam. podobal mi sie na kubuntu apt i dopiero niedawno zauwazylem, ze dla susa tez jest ;] a jesli idzie oi yasta, to jest to odpowiedz na zarzuty, jakoby linux byl systemem tylko dla maniakow. system to narzedzie, ktore ma usprawnic/umilic prace z kompem, a nie cos, przy czym trzeba caly czas grzebac, kernelowac kompile itd.
    P.S. a 10.2 mial brzydki boot-loader. boot-splash, standardowy ksplash tez, wszystko pozmienialem, dopiero kde jak sie pojawlo, to bylo ladnie

  7. (Soltys Poprawiłem błędy ortograficzne):
    ja probowałem zainstalować openSUSE 10.2 ale nie wykryło dysku więc zainstalowałem Fedorę 7 i pod tym względem Fedora jest lepsza
    a i Fedora jest fundacjom w żaden sposób nie zależną od Red Hata a SUSE jest projektem nowela który sprzedał linuksa

    oryginał:

    ja prubowałem zainstalować opensuse 10.2 ale nie wykruło dysku wienc zainstalowałem fedore 7 i pod tym wzglendem fedora jest lepsza
    a i fedora jest fundaciom w rzaden sposub nie zalerznom od red hata a suse jest projektem nowela kturu sprzedał linuxa

  8. @monfis
    Pisz przynajmniej w 80% z zachowanie reguł ortograficznych polskiego języka.

    1. Fedora jest sponsorowana przez Red Hata.
    2. Nie można sprzedać Linuksa w tym znaczeniu o który tobie chodzi.

Leave a Reply